Kupujesz kursy na Udemy, spędzasz wieczory na nauce, masz dziesiątki webinarów w zakładkach, których nie oglądasz, ale zapisujesz się na kolejne. Notujesz książki polecane przez "faceta z LinkedIna", próbujesz je czytać, ale wdrażasz wiedzy w życie.
Planujesz tydzień. Wypełniasz każdy wolny moment zadaniami: czytasz kod w drodze do pracy, po pracy powtarzasz języki. Czujesz, że bez rozwoju marnujesz dzień...
Próbujesz wycisnąć 110%. Porównujesz się z innymi. Śledzisz na LinkedIn "ludzi sukcesu", zamiast się nimi inspirować, wchodzisz w wyścig, który istnieje tylko w Twojej głowie. Na koniec dnia, zamiast odpocząć, sięgasz po książkę o rozwoju osobistym. Siłownia staje się obowiązkiem, a nie przyjemnością. Nawet wakacje planujesz, by „nie tracić czasu”, np. czytając branżowe ebooki w samolocie 😵
I lecisz tak na pełnym gazie, aż czujesz zmęczenie na samą myśl o realizacji planów. Zawsze masz z tyłu głowy, że coś jest do zrobienia. To wywołuje dodatkowy niepokój….
To pułapka samorozwoju. Zamiast rozwijać siebie, rozwijasz listę zadań. Zapominasz o przerwach oraz bliskich. O słuchaniu swojego organizmu.
ROZWÓJ JEST WAŻNY, ale nie powinien być kolejnym zadaniem do odhaczenia. Pomyśl o tym, bo wypalisz się zanim zdążysz się rozpędzić…
Mój tygodniowy postęp
🚀 Ukończyłem mój mini projekt Spotify API Player
🚀 To integracja z ogolnie dostepnym Spotify Web API, która umożliwia wyszukiwanie albumów, obsługę autoryzacji OAuth2, oraz otwieranie albumów w Spotify Web Player